31 października 2019 r. „Dziady Kabackie”

„Dziady” to starosłowiańskie obrzędy obchodzone w noc z 31 października na 1 listopada, na pamiątkę zmarłych przodków. „Dziady Kabackie” to bieg na 10 km w lesie kabackim, który od 14 lat startuje o 23:00 z parkingu na Kabatach w Warszawie. Współorganizatorem biegu jest Basia Muzyka – koordynator parkrun Ursynów. W tym roku na starcie stawiło się 107 biegaczy uzbrojonych w czołówki, znicze i kwiaty. Silna grupa dotarła do czterech miejsc w Lesie Kabackim – 2 miejsc pamięci, miejsca katastrofy samolotu „Kościuszko” oraz symbolicznej mogiły powstańca przeniesionego na wojskowe Powązki. Uczestnicy biegu w miejscu przystanków zapalili znicze i odczytali fragmenty „Dziadów” Adama Mickiewicza.

Adam Mickiewicz
Dziady, część II
„GUŚLARZ
Czego potrzebujesz, duszeczko,
Żeby się dostać do nieba?
Czy prosisz o chwałę Boga,
Czyli o przysmaczek słodki,
Są tu pączki, ciasta, mleczko
I owoce, i jagódki.
Czego potrzebujesz, duszeczko,
Żeby się dostać do nieba?

ANIOŁEK
Nic nam, nic nam nie potrzeba.
Zbytkiem słodyczy na ziemi
Jesteśmy nieszczęśliwemi.
Ach, ja w mojem życiu całem
Nic gorzkiego nie doznałem.
Pieszczoty, łakotki, swawole,
A co zrobię, wszystko caca.
Śpiewać, skakać, wybiec w pole,
Urwać kwiatków dla Rozalki,
Oto była moja praca,
A jej praca stroić lalki.
Przylatujemy na Dziady
Nie dla modłów i biesiady,
Niepotrzebna msza ofiarna;
Nie o pączki, mleczka, chrusty —
Prosim gorczycy dwa ziarna;
A ta usługa tak marna
Stanie za wszystkie odpusty.
Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
Że według bożego rozkazu:
Kto nie doznał goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *