Cuda i dziwy

Kolejna książka przeczytana przeze mnie,  o której warto coś napisać to zbiór przezabawnych opowiadań o magu, który nie jest magiem, podróżującego po historycznej krainie, której nigdy nie było i handlującego cudownymi przedmiotami które tak naprawdę są bezużytecznym szmelcem. Poznajmy Mistrza Haxerlina i jego wóz z Dziwami i Cudami. Wiadomo od zawsze że dobry marketing to rzecz najważniejsza, a Mistrz Chaxerlin jest faktycznie w tym mistrzem. Obwoźny handlarz udawanymi artefaktami i magicznymi przedmiotami potrafi sprzedać zwykłą łopatę jako magiczny środek do zdobycia niewyobrażalnego skarbu… Do jego wykopania brakuje już tylko połowy sukcesu czyli magicznej mapy… Zawsze przecież lepiej być w połowie drogi do bogactwa niż na jej początku… 😉
Czytelnik, wraz z tym rubasznym sprzedawcą, jeździ od miasta do miasta i przeżywa niezwykłe przygody. W międzyczasie na nowo poznaje bohaterów naszych dziecięcych bajek. Na kartach opowieści przewijają się wróżki, smoki, czerwone kapturki i inne mniej lub bardziej znane potwory. Książka jest napisana w sposób bardzo humorystyczny a przygody Mistrza wciągają bez reszty.
Mnie osobiście najbardziej zaintrygowało szałotrawie… Ale co to jest to Wam nie powiem, musicie sami przeczytać w książce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *