Jakub Wędrowycz – superman! Andrzej Pilipiuk „Trucizna”

Andrzej Pilipiuk – Trucizna

Jak wygląda superbohater? Wyobraźnia podsuwa nam od razu obraz przystojnego, dobrze umięśnionego przystojniaka w obcisłym, wszystkoodpornym stroju… Jednak w serii opowiadań o Jakubie Wędrowyczu po raz kolejny spotykam się z obskurnym i niechlujnym bimbrownikiem, samozwańczym egzorcyście, którego najpierw się czuje węchem a dopiero potem wzrokiem. Całe dnie spędza na przygotowywaniu jedynego w okolicy bimbru (konkurencji nie ma bo ją zwalczył) oraz przesiadywanie w wioskowej mordowni. Oczywiście robi tak gdy nie musi ratować świata… Przed inwazją potworów rodem z piekła, kosmosu i magazynu dowodów rzeczowych lokalnego posterunku policji.
Napisane z błyskotliwym humorem opowiadania, dostarczają nam doskonałej rozrywki na wiele godzin. W jednym z nich doszukuję się także naleciałości z innego doskonałego mistrza – Stephena Kinga. Na Wojsławice nałożone zostaje pole siłowe – podobnie jak w pierwszorzędnej powieści „Pod kopułą”. Jednak nawet King nie wpadł na to żeby ukształtować to pole w… Hmmm… różnej wielkości cycusie ;). Czytając opowiadania o naszym superbohaterze zaczynam w myślach naśladować sposób czytania przez Grzegorza Pawlaka, który doskonale wczuwa się w klimat świata zbudowanego przez Andrzeja Pilipiuka.
Serdecznie polecam zarówno czytanie własnooczne jak i słuchanie audiobooków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *