Wielki Gatsby

filmowastopbialafilmowastopbialafilmowastopbialaFilm dla par. Panowie będą się trochę nudzić, ale czego nie robi się dla partnerek. Reżyser Baz Luhrmann zadbał, by był to imponujący obraz. Scenografia wprost powala na kolana. Strojom i wnętrzom z epoki lat 20 ubiegłego wieku towarzyszy współczesna muzyka. Bo obsesyjna miłość mężczyzny do kobiety wciąż może się zdarzyć. Gatsby’ego gra Leonardo Di Caprio. Aktor starał się (zapewne na polecenie reżysera) mówić w podobnym stylu, co jego wielcy poprzednicy, m.in. znany z „Przeminęło z wiatrem” Clark Gable. Niestety wyszło to nieco sztucznie. Leonardo demonstruje przy tym swoje możliwości pokazywania trudnych emocji, co w mojej ocenie wygląda jak niepokój o to, czy wszyscy widzowie na pewno na nim skupią wzrok. Podobnie niedobrze grają inne postacie, z wyjątkiem dość naturalnie spokojnego narratora historii Tobey Maguire’a. A dziewczyna, o którą w tym wszystkim chodzi? No cóż, jest śliczna (Carey Mulligan).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *