„Wszyscy jeste\u015bmy Meekha\u0144czykami”

Okładka Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami

Nie jestem fanem książek o tematyce fantasy. Ale tego, co przeżyłem czytając „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami” nie da się opisać. Jadąc w metrze przenoszę się codziennie do doliny Wares, gdzie Siedemnasty Pułk Piechoty bronił przejścia przez górę Łysicę, przed armią koczowników. Słyszę tętent tysięcy kopyt, rżenie koni, szczęk żelaza z mieczów, zbroji, rohatyn i gizarm, świst strzał i bełtów z kusz. Klimat opowieści snutej przez Varhenna – dziesiętnika z patrolu Górskiej Straży, jest podobny do tego z  filmu „300” z 2006 r. opowiadającego o bitwie pod Termopilami. Polecam do przeczytania, ale raczej nie do łóżka… No chyba, że macie pod poduszką labrys…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *