25 czerwca do 9 lipca 2014 r. Gruzja – Kutaisi, Kobuleti, Batumi, Ureki, Poti, Gori, Gonio, Sarpi, Uplisciche, Mccheta, Cminda Sameba, Kazbegi, Tbilisi

Wakacje objazdowe 2014 zaplanowaliśmy w Gruzji. Przylecieliśmy z Warszawy (lotnisko Chopina) na gruzińskie lotnisko w Kopitnari. Jest ono położone 25 km od Kutaisi. To była podróż objazdowa z plecakami, podczas której transport, noclegi, jedzenie i wszystko organizowaliśmy sobie sami. Na naszej drodze stanęły miasta: Kutaisi, Kobuleti, Batumi, Ureki, Poti, Gori, Gonio, Sarpi, Uplisciche, Mccheta, Cminda Sameba, Kazbegi a na koniec zostawiliśmy  sobie gruzińską stolicę –  Tbilisi. Z perspektywy czasu, zmienilibyśmy kolejność odwiedzanych miast. Wypoczynek nad morzem w Kobuletti i Batumi zostawilibyśmy sobie na koniec.


– Kutaisi (miasto w zachodniej Gruzji – 2 noce). Miasto położone nad rzeką Rioni, oddalone od stolicy Tbilisi ok 200 km. Wśród obiektów, które warto zobaczyć w Kutaisi, znalazły się m.in: Katedra Bagrati, Cerkiew św. Jerzego, Cerkiew Archanioła, Katedra Bagrati, Wielka Synagoga, Fontanna na centralnym placu, Państwowy Teatr Dramatyczny im. Lado Meschiszwilego, Ruiny Twierdzy Ukimerioni, budynek Uniwersytetu – warto wejść na teren, porozglądać się i np.  skorzystać z toalety, wtedy wchodzi się w świat mieszkańców. Dla nas, zwiedzanie miasta, to głównie przebywanie między mieszkańcami, skorzystanie z miejsc, w których się zaopatrują w żywność, poruszają po prostu żyją. Będąc na zorganizowanym przez biuro podróży a nie na samodzielnym wyjeździe, niestety nie ma możliwości tego wszystkiego nie doświadczyć.

– Kobuleti to nadmorski kurort niedaleko Batumi. Musicie wiedzieć, że gruzińskie plaże mają jak to mówi brat, piasek gruboziarnisty, czyli inaczej mówiąc kamyki. Odpoczywaliśmy na tych kamykach tydzień, dlatego do leżenia zdecydowani polecamy leżaki albo materace.
Kobuleti to uzdrowiskowa miejscowość, w której leczy się choroby układu krążenia, nerwowego i oddechowego. Miasteczko jest długie, ciągnie sie aż 12 km wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego. Rząd gruziński chcąc pomóc mieszkańcom Kobuleti w rozbudowie tego turystycznego miasteczka,  przyjął w 2010 r. ustawę „O wolnej strefy turystycznej Kobuleti”, która częściowo zwalnia z podatków tych inwestorów, którzy zainwestują w budowę hoteli na terenie Kobuleti. W tym miejscu nie ma zabytków, trzeba zatem nastawić się na typowe leżakowanie. Można też potraktować Kobuleti, jako miejsce wypadowe do do Batumi, Poti, Ureki i wiele innych. Transport busikami odbywa się we wszystkie strony i jest niedrogi.

– Batumi (gruz.: ბათუმი) to największe nadmorskie miasto w południowo-zachodniej Gruzji. Znajduje się niej wszystko i niejodnokrotnie mieliśmy wrażenie, że jedno z drugim nie pasuje. Pomiędzy nowoczesnami hotelami i domami znajdował się turecki meczet z drugiej połowy XIX wieku albo dawna eklektyczna zabudowa willowa. Kawałek dalej Park Przymorski, Uniwersytet (leżący bezpośrednio przy plaży nadmorskiej), a między nimi dawny kościół katolicki z początku XX wieku albo stary targ, i wiele innych ciekawych obiektów. Ogromną atrakcję dla turystów stanowiła, fontanna z bezpłatną gruzińską wódką – czaczą! Czas jej otwarcia był niezbyt jasno określony, dlatego długo czekaliśmy na jej uruchomienie. Te wszystkie zabiegi bardzo się opłacały, bo udało nam z niej napić.
Byliśmy też w delfinarium. Można powiedzieć, że byliśmy bardzo ciekawi jak to wszytko wygląda. Pomimo, że pokaz był piękny to wyszliśmy z mieszanymi uczuciami, gdyż jednak wszystkie te zwierzęta znajdują się w zamknięciu.
Ogród Botaniczny znajduje się 9 km za centrum Batumi. Ogród powstał dzięki rosyjskiemu botanikowi Andriejowi Nikołajewiczem Krasnowem, który chciał w gruzińskim klimacie aklimatyzować cenne gatunki rośliny dla klimatu południowej części ówczesnego Imperium Rosyjskiego. Otwarcie nastąpiło w 1912 r. Ogród botaniczny został podzielony na 9 rejonów świata: Zakaukazia, Australii, Nowej Zelandii, Himalajów, Azji Wschodniej, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej, Meksyku i basenu Morza Śródziemnego. W każdym z nich znajduje się specyficzna dla siebie roślinnością. Bambusy, palmuy, drzewa czaruje zielenią.

– Poti to miasto portowe, z najważniejszym portem morskim Gruzji. W całym mieście mieliśmy ogromny problem z dostaniem się do morza. Mieliśmy wrażenie, że całe Poti to jeden wielki port. W mieście jest stary targ, na którym kupiliśmy wspaniałe gruzińskie jedzenie.
W mieście znajduje się Sobór (katedra), która jest imitacją Hagia Sofia w Stambule. Została zbudowana w 1906-07 z wielkim wkładem Niko Nikoladze, ówczesnego burmistrza Poti. Umiejscowiona zostyała w centrum miasta. Znajdujące się w niej ozdoby pochodzą ze średniowiecznych katedr chrześcijańskich w górach Trabzon. W katedrze Poti znajdują się trzy ikonostasy (św. Nina, św. Andrzeja, św. Dawida Budowniczego). Po inwazji Armii Czerwonej na Gruzję, w roku 1923 r., komunistyczny rząd przekształcił go w teatr, a dzwony przekazano fundacji uprzemysłowienia. W 2005 roku katedra została przywrócona do gruzińskiego Kościoła prawosławnego i obecnie prezentuje się wspaniale.
– Ureki (z magnetycznymi plażami i czarnym, świecącym piaskiem),
– Sarpi (ostanie miasteczko w Gruzji, położone nad Morzem Czarnym, gdzie znajduje się granica z Turcją), przy głównej drodze znajduje się wodospad św. Andrzeja. Tradycja kościelna Gruzji uważa św. Andrzeja za pierwszego kaznodzieję chrześcijaństwa w Gruzji.  Dzień 
12 maja jest oficjalnym świętem w Gruzji i oznacza dzień, w którym Apostoł Andrzej Pierworodny przybył do Gruzji.
Gonio – rzymska fortyfikacja w regionie Adżaria, 4 km od Sarpi,
Gori to miejsce urodzenia Józefa Stalina (ros. Иосиф Сталин; właściwie Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili). Dom, w którym się urodził i żył do 1883 r., obecnie znajduje się tu jego muzeum. Jest tu także góra na szczycie, której znajduje się wielka i ponoć nigdy nie zdobyta twierdza. Po drodze do tej twierdzy, u stóp wzgórza znajduje się wielki pomnik niemych rycerzy postawiony ku pamięci poległych w 2008 r.
– Uplisciche to największe i najstarsze, bo liczące prawie 3000 lat miasto skalne.
– Mccheta to 
miasto we wschodniej Gruzji, przy ujściu rzeki Aragwa do Kury. Znajdowała się tam stolica Gruzji.
– Sighnaghi – pięknie odrestaurowane miasteczko, obok którego leży monastyr Bodbe z relikwiami św Niny. Z uliczek miasteczka rozciąga się niezwykle malowniczy widok na równinę Alazańską.
– Bodbe Monastyr św. Jerzego w Bodbe to kompleks klasztorny i siedziba biskupów kachijskich, zlokalizowany 2 km od miasta Sighnaghi w rejonie Kachetia.  W tym miejscu pielgrzymi schodzą w dół, aby obmyć się w źródle św. Nino.

Tbilisi (stolica – 5 nocy), w której oprócz zwiedzania czytaliśmy i jedliśmy najpyszniejsze na świecie brzoskwinie i nektarynki, wspaniałe warzywa i gruzińskie dania (chaczapuri, szczególnie to serem, jajem i masłem w wersji adżaruli), a także niespotykane gdzie indziej chinkali. Chociaż churchkhela nie należy do naszych przysmaków to i tak warto było go spróbować.

 

– Kazbegi, do której dotarliśmy Gruzińską Drogą Wojenną. To była całodniowa wycieczka.
Stepancminda to osiedle typu miejskiego w północno-wschodniej Gruzji, w regionie Mccheta-Mtianetia, z niego prowadzi droga do klasztoru Sameba. Jest to serce Gruzji, a także na jeden z najwyższych szczytów Kazbek (5033 mnpm.)
– Cminda Sameba to prawosławny klasztor położony niedaleko wioski Gergeti w północnej Gruzji, w pobliżu miasteczka Stepancminda (dawniej Kazbegi). Kościół jest położony na wzgórzu, na wysokości 2170 m n.p.m., na lewym brzegu rzeki Terek, nad klasztorem góruje szczyt Kazbek.

W drodze powrotnej dotarliśmy busem z Tbilisi na lotnisko w Kopitnari, aby szczęśliwie wylądować na lotnisku Okęcie w Warszawie.
Polecamy Gruzję i jej smaki – kliknij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *