Spotkanie z Agatą Młynarską

Oprócz Pani Agaty w spotkaniu wzięły udział pani prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska – wybitna lekarz gastrolog, dietetyczka mgr Agnieszka Pęksa oraz szefowa kuchni Ewa Olejniczak – wychowanka Kurta Schellera (Szwajcara, znanego szefa kuchni), który też przyszedł na spotkanie i dzięki naszej prośbie ustawił się do wspólnej fotografii z autorkami książki.
W książce Agata Młynarska napisała: „Odkąd pamiętam, bardzo często bolał mnie brzuch. W szkole przed klasówkami, przed ważnymi spotkaniami, ale też na wakacjach, a nawet wtedy, kiedy wszystko było dobrze. Próbowałam różnych sposobów, by sobie pomóc, aż wreszcie niedawno trafiłam na miesiąc do szpitala. Okazało się, że najważniejszym powodem różnych moich dolegliwości jest nietolerancja pokarmowa, która podstępnie, cicho i bardzo często bez objawów niszczy organizm. Nie mogę jeść niczego, co zawiera gluten. […]”
Część zysków ze sprzedaży książki pani Agata przeznaczyła na fundację Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiaklią i na Diecie Bezglutenowej.
Na spotkaniu pani profesor Rydzewska – wybitna lekarz gastrolog poparła słowa Agaty Młynarskiej, że dieta opisana w książce jest wskazana jeśli ma uzasadnienie medyczne poparte odpowiednimi badaniami, które wykażą, że organizm ma nietolerancję na gluten.
Podczas tego spotkania dowiedzieliśmy się, że życie takich osób nie jest łatwe, gdyż gluten znajduje się praktycznie wszędzie, nawet w kleju ze znaczków pocztowych czy opłatkach komunijnych 🙂
Spotkanie prowadziła Pani Anna Augustyn-Protas, dziennikarka gazety „Claudia”.
Jedno jest pewne, Pani Agata Młynarska za sprawą odpowiedniej opieki lekarzy, dietetyków i kucharzy – wygląda kwitnąco!

20 listopada 2014 r. Spotkanie z Agatą Młynarską, polską dziennikarką, współautorką książki „Pyszna zmiana, czyli moje życie bez glutenu” odbyło się w Empiku w Juniorze, na Marszałkowskiej  116/122 w Warszawie. 

2 thoughts on “Spotkanie z Agatą Młynarską

  1. niezmiernie sympatycznie wypowiedzieli się Państwo na kancu artykułu nazywając mnie ,,kucharą”, aż serce rośnie.Pozdrawiam

    1. Szanowna Pani Ewo,
      To tylko głodny chochlik drukarski na zjadł literkę „z”. Bardzo przepraszamy, artykuł już poprawiony 😀
      Niezmiernie nam jednak miło, że ktoś doczytał wpis do końca! 😉

      Blizniakowscy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.