7 września 2014 r. Żoliborz”oficerski”, „zielony”- urzędniczy oraz „czerwony” w Warszawie – spacer z przewodnikiem z Fundacji Varsaviana

Na stronie Fundacji Varsaviana pojawiła się informacja o spacerze, którego tematem była jedna z najstarszych istniejących spółdzielni mieszkaniowych WSM mieszcząca się na Żoliborzu. Duża grupa, której przewodniczył p. Przemysław Wrzosek, spotkała się na pl. Inwalidów (na Żoliborzu oficerskim). Stąd, po minięciu dawnego hotelu oficerskiego (obecnie siedziba Restauracji Żywiciel) i starego budynku ZUS na pl. Inwalidów i rogu Wojska Polskiego 15, udaliśmy się na reprezentacyjną al. Wojska Polskiego i zatrzymaliśmy przy schronie bojowym typu Tobruk. Kawałek dalej wysłuchaliśmy opowieści o miejscu, z którego zabrano do Oświęcimia Rotmistrza Pileckiego – najodważniejszego żołnierza na świecie. Następnie p. Przemek zaprowadził nas do najpiękniejszej naszym zdaniem części zielonego Żoliborza, w której znajdują się słynne żoliborskie dworki. Jest to ulica Wieniawskiego (dawna Towiańskiego) z symetryczną zabudową projektu Mariana Kontkiewicza. Dodatkową atrakcją jest również znany mieszkaniec jednego z dworków – Czesław Niemen.
Kawałek dalej na ul. Niegolewskiego 8, wysłuchaliśmy opowieści o willi Brukalskich, która powstała w latach 1927-1929 i jak na tamte czasy była niezwykłą perełką architektoniczną. Przechodząc w okolicy kościoła św. Stanisława Kostki przewodniki wytłumaczył dlaczego proboszcz ostentacyjnie wybudowała kościół, w taki sposób, że główne drzwi znajdują się tyłem do placu Wilsona 🙂 Na ul. Krasińskiego znajduje się pomnik upamiętniający 1 sierpnia 1944 roku ok. godz. 13.30 w którym żołnierze AK,  przenoszący broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Rozpoczęła się strzelanina. Pomnik umiejscowiony jest na budynku Kotłowni, obecnie znajduje się tam restauracja. Nasza wycieczka skończyła się w okolicach remontowanego budynku Teatru Komedia.
Reasumując widzieliśmy trzy oblicza Żoliborza: „oficerski”,  „zielony” – urzędniczy, „czerwony” – robotniczy. Do zaliczenia został nam jeszcze czwarty fragment – „dyrektorski” w okolicach Marymontu, który zgodnie z zapowiedzią pana przewodnika będzie tematem kolejnej żoliborskiej wycieczki. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *