25 marca do 2 kwietnia 2011 r. narty w Austrii – Flachau, Lodowiec Dachstein Gletscher

Zimową podróż wytyczyliśmy z Polski do Austrii, przez Czechy (Ostrawę, Brno), Austrię (Wiedeń, Graz do Flachau) a w drodze powrotnej dodatkowo zahaczyliśmy o Znojmo. Szusowanie po alpejskich stokach było naszym ogromnym marzeniem, ponieważ do tej pory jeździliśmy jedynie po polskich, słowackich i czeskich stokach narciarskich. Dopiero w tym roku, jazda po alpejskich trasach stała się dla nas możliwa. Krótko mówiąc spełniły się nasze narciarskie marzenia. Wynajęliśmy kwaterę Aparthotel Pichler na Wiesenweg 182 we Flachau. Ta urocza mieścina, przywitała nas iście wiosenną pogodą. Jak się później okazało, urozmaicone krajobrazy i zróżnicowane tereny narciarskie, zarówno na początku jaki i na końcu sezonu, licznie przyciągają w te rejony miłośników sportów zimowych.
We Flachau znajduje się zespół term Wodny Świat Amadé, w skład którego wchodzi 7 rodzajów saun, zjeżdżalnia looping ze startem rakietowym, odkryty basen ze słoną wodą 31-34°C, basen wewnętrzny 350 m z falami 27-28°C, basen pływacki, baseny wewnętrzne ze słoną wodą 34-35°C, z wirami wodnymi. Takie odprężenie w bąbelkach, z widokiem na góry, to coś fantastycznego. 

Flachau. Ośrodek narciarski Flachau  Ski amade to jeden z głównych ośrodków narciarskich położonych w Salzburskim Świecie Sportu Amade. Region Ski Amade składa się z ośmiu ośrodków narciarskich. Cztery, łączą wyciągami największe góry w Styrii – Hauser Kaibling (2 015 m), Planai (1 894 m), Hochwurzen (1 850 m) i Reiteralm (1 860 m) – tworząc szczególnie polecaną huśtawkę narciarską „Schladminger 4-Berge-Skischaukel”. W sumie jest to 126 km tras zjazdowych. Narciarze mogą też jeździć na nartach m.in. w stacji narciarskiej Flachauwinkel, skąd kursują gondolki w kierunku Zauchensee oraz wyciąg krzesełkowy w kierunku Kleinarl. Marcowe wyjazdy mają przewagę nad styczniowymi, o tyle, że po nartach można co – nieco pozwiedzać. Minusem jazdy pod koniec sezonu narciarskiego, są wysokie temperatury, które powodują, że śnieg szybko robi się zbyt szybko miękki. Wyjątek stanowi lodowiec.

Lodowiec Dachstein Gletscher. Największą atrakcją i niezwykłym przeżyciem dla nas, było jeżdżenie po trasach narciarskich na lodowcu Dachstein Gletscher. Nasz karnet obowiązywał również na nim, jednak za dojazd samochodem przez Park Narodowy, trzeba było dodatkowo dopłacać. Południowa ściana masywu Dachstein Lodowiec Dachstein jest najdalej na wschód, wysuniętym lodowcem Alp. Na szczyt Dachstein (2995 m n.p.m.) można dostać się kolejką. Działa ona od 1969 roku. Gondole, które kursującą co 20 minut służą nie tylko do wywożenia narciarzy ale tez pełnią funkcję transportową. Wygląda to w ten sposób, że pod gondolami mocowane są zbiorniki: z czystą wodą (gondola nr 1), olejem (gondola nr 2) a także zwożone są ścieki (drugi zbiornik pod gondolą nr 2). Na górze znajduje się jeden wyciąg krzesełkowy, oraz kilka orczyków.

Salzburg. Któregoś dnia po nartach odwiedziliśmy Salzburg. Miasto związane z nazwiskiem Wolfganga Amadeusza Mozarta, jako miejsce jego urodzenia i wychowania kompozytora. W Salzburgu obiektów do zwiedzenia jest wiele ale nam trafiła się deszczowa pogoda, więc wycieczka musiała zostać maksymalnie skrócona. Zobaczyliśmy jedynie:
– Makartsteg to most nad rzeką Salzach. Nazwa mostu upamiętnia XiX-wiecznego malarza Hansa Makarta, który pochodził z tego miasta.
– Festung Hohensalzburg (Zamek-Forteca Salzburga znajdująca się na wzgórzu ponad starym miastem),
– zabytkowe centrum miasta (od 1996 r. na liście światowego dziedzictwa UNESCO),
– klasztor św. Piotra, założony w roku 696 przez św. Ruperta – uważany za jeden z najstarszych zakonów benedyktyńskich na obszarze niemieckojęzycznym w Europie. Mamy wrażenie, że musimy ponownie zobaczyć to miasto, w bardziej sprzyjających okolicznościach pogodowych.

Znojmo. W drodze powrotnej do Polski zatrzymaliśmy się na granicy Austrii i Czech, w tzw. strefie bezcłowej, w której na zkupy oprócz naszych rodaków zatrzymują się Czesi i Austriacy. Przy okazji szaleństawa zakupowego, stworzono bardzo duży raj dla dzieci. Co prawda jest on nieco kiczowaty, ale za to bardzo kolorowy i stanowi atrakcję dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *