3 do 6 maja 2018 r. Majówka kujawsko – pomorska

Majówka 2018 objęła rejon kujawsko – pomorski czyli północ Polski. W jedną stronę jechaliśmy z Warszawy do Malborka autostradą, a wracaliśmy tradycyjną siódemką. Autostrada A2 jest aktualnie płatna na odcinku od Ciechocinka do Malborka 25 zł. Podczas majówki mijaliśmy wiele miast i miasteczek ale zwiedziliśmy: Ciechocinek – Malbork (baza noclegowo – wypadowa) – Sztum – Tczew – Sztutowo – Kąty Rybackie – Krynica Morska – Piaski – Gniew – Kwidzyn – Nowe – Radzyń Chełmoński – Golub Dobrzyń aby szczęśliwie wrócić do Warszawy.

– Ciechocinek to miasto uzdrowiskowe, w którym leczy m.in. choroby narządów ruchu, reumatyczne, układu oddechowego. W licznie działających sanatoriach stosuje zabiegi takie jak kąpiele solankowe, jodobromowe, siarkowe, zawijania borowinowe. W Ciechocinku znajdują się trzy tężnie solankowe (wchodziliśmy na jedną), stary dworzec kolejowy, kino Zdrojowe, Teatr letni (przed nim pomnik Jerzego Waldorffa, przyczynił się do jego odrestaurowania), piękny Park Zdrojowy, stara restauracja Bristol (w której na obiady miejsca są numerowane i rezerwowany), muszla koncertowa, pijalnia wód (niestety podczas naszego pobytu była remontowana), i wodę Krystynę  udało nam się kupić w tymczasowo działającej pijalni.

– Malbork wybraliśmy na miasto noclegowo – wypadowe. Znajduje się w nim wiele obiektów, które warto zobaczyć. Oczywiście obowiązkowo należny zwiedzić Zamek w Malborku – my poświeciliśmy na to 5 godzin, potem przejść się dookoła zamku, m.in. po osiedlu wybudowanym na fundamentach zamku, Ratusz Staromiejski, Bramę Mariacką i Bramę Garncarską, a także zobaczyć dworzec PKP, Szpital Jerozolimski, Cmentarz Angielski i Rosyjski, Kościół pw. dawny kościół św. Jerzego, wieżę ciśnień i Szkołę Łacińską. Warto też przejść się zrewitalizowanym głównym deptakiem w Malborku, z pomnikiem króla Kazimierza Jagiellończyka. Szczegółowe zwiedzanie – kliknij!

Sztum. Główną atrakcją jest średniowieczny zamek w Sztumie położony nad Jeziorem Sztumskim (Zajezierskim) przy ulicy Galla Anonima. Ponadto stary Kościół poewangelicki, przerobiony obecnie na Muzeum Regionalne „Alyem”, kościół świętej Anny, dzięki ogromnym dotacjom z  Unii Europejskie, miasto wypiękniało.

– Tczew. Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od wzięcia udziału w bieguparkrun Tczew – kliknij! Organizowany jest na Bulwarze wiślanym w Tczewie. Z parku widać ogromny Most kolejowy i Most Tczewski. Później wybraliśmy się na Plac Hallera, do kościoła podominikańskiego św. Stanisława Kostkiieście (po którym oprowadził nas chłopczyk czekający na próbę komunijną, jak się na koniec okazało, za drobną opłatą). W mieście można zobaczyć też fragmenty obwarowań miejskich i baszty na ul. Podmurnej. Ciekawostką był dla nas fakt, że rynku na pl. Hallera znajduje się figura, która w zależności od pory roku zostaje wymieniana.  Aktualnie stoi wiosna uroczyściej ustawiona w dniu 21 marca, na cześć wiosny, która zawitała do polski. Stojąc na wprost figury należy obrócić głowę lekko w prawo i wznieść do góry, wtedy na dachu domu przy ul. Hallera 8 można dostrzec wszystkie figury przedstawiające cztery pory roku (od lewej: wiosnę, lato, jesień i zimę). Oryginalne figury zostały wykonane z klejonych bali drewna liściastego, prawdopodobnie z lat 50 XX wieku i poddane konserwacji przez Marię Fietkiewicz ­– malarkę i Pawła Fietkiewicz – rzeźbiarza.

Rejon Morza Bałtyckiego:
– Stegna, zatrzymaliśmy się dosłownie aby zawiesić oko na architekturę. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa jest ważnym miejscem dla mieszkańców i gości, ponieważ co roku w zabytkowym kościele odbywa się Międzynarodowy Festiwal Organowy organizowany przez Filharmonię Bałtycką im. Fryderyka Chopina w Gdańsku. We wnętrzu znajdują się unikatowe podwieszone do stropu malowidła na płótnie oraz zabytkowe organy.
W Stegnie mieści się siedziba firmy „Maluta” Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska znajduje się właśnie na ul. Gdańskiej 17 w Stegnie. Spółdzielnia mleczarska znana jest z pysznego Ayranu, kefiru bałkańskiego, żółtych serów. W prywatnym Muzeum Bursztynu zwiedzający mogą obejrzeć kolekcję unikatowych brył bursztynu bałtyckiego oraz uwięzionych w nich owadów i roślin, drzewo ociekające bursztynem, a także odkryć historię zaginionej Bursztynowej Komnaty ale przede wszystkim nauczyć się odróżniać bursztyn od falsyfikatów.

– Sztutowo to wieś położona nad Morzem Bałtyckim. Na jej terenie znajduje się Muzeum Stutthof w Sztutowie. Jest to niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1939-1945). Wejście do muzeum jest bezpłatne jednak nie zaleca się zwiedzania Muzeum dzieciom do lat 13.

– Kąty Rybackie to typowa nadmorska polska wieś, gdzie można kupić wędzone ryby. Kąty Rybackie znajdują się na terenie Mierzei Wiślanej na zachodnim brzegu Zalewu Wiślanego. To właśni tu mieści się rezerwat przyrody kormorana czarnego. Na pięknych szerokich, piaszczystych plażach można się naprawdę zrelaksować. W Kątach Rybackich znajduje się port morski i dwie przystanie morskie. W jednym z portów znajduje się pomnik „Ławeczka Rybaka w Kątach Rybackich” przedstawiająca wykonaną z betonu ponad dwu metrowej wysokości postać rybaka trzymającego w dłoni rybę. Obelisk jest uhonorowaniem pracy i wysiłku rybaków, którzy od lat zamieszkują i łowią nad Zalewem Wiślanym.
Twórcami ławeczki są Rafała Pacewicz i Stanisław Suski. Obok ławki pomnikowej 4 sierpnia 2006 ustawiono kontrowersyjny pomnik konieczności przekopu Mierzei Wiślanej w postaci łopaty wbitej w ziemię fundacji senator Elżbiety Gelert.

– Krynica Morska urocze maleńkie (bo zamieszkuje w nim na stałe ok. 1,5 tyś osób) miasteczko na Mierzei Wiślanej, między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym. Od naszego ostatniego pobytu  kilka lat temu, zostały poczynione potężne inwestycje, dzięki którym Krynica Morska niezwykle wypiękniała. Nas najbardziej interesowało zrelaksowania się i zjedzenie posiłku na pięknej bałtyckiej plaży. Uwielbiamy.

– Piaski to maleńka i cicha wioska położona 12 km od centrum Krynicy Morskie i jest ostatnią na terenie Polski, kawałek za nią znajduje się granica NATO oraz Unii Europejskiej. Głównym zajęciem mieszkańców wsi jest rybołówstwo, a w okresie lata z turystyki. Tu na końcu świata, przeżyliśmy bliskie spotkanie z dzikami, a dokładniej rodzina dzików wyszła nam na drogę. Dobrze, że jechaliśmy autem, a nie na rowerach. Potem, kiedy się zatrzymaliśmy i obserwowaliśmy całą tą rodzinkę widać było ile dumy, a zarazem niepokoju jest ta matka o młode. Zrobiliśmy sobie spacer po lesie i doszliśmy do pięknej szerokiej plaży w Piaskach.

Ostatniego dnia opuściliśmy kwaterę dość wcześnie, i w drodze do Warszawy udało nam się zobaczyć:
– Gniew. Miasto zrobiło na nas niezwykłe wrażenie. Widać, że przeszło już głęboką rewitalizację i z roku na rok pięknieje w oczach. Panorama Gniewu i widok na Wisłę wzgórza był niezwykły. Wzgórze Zamkowe w Gniewie jest hotelem,  jej właścicielom i mecenasem jest Grupa POLMLEK. Weszliśmy na dziedziniec Zamku krzyżackiego z końca XIII wieku.
Pałac Marysieńki zbudowany przez Jana Sobieskiego, wcześniejszego starostę gniewskiego, dla żony Marii Kazimiery w 1679. Wbudowany w kompleks zamkowy, jedną stroną zwrócony ku zamkowi, drugą ku Wiśle. Zniszczony przez obsunięcie się skarpy i odbudowany na fundamentach dwóch zabudowań gospodarczych posiada cechy neogotyckie, mieści dziś hotel.
Później pojechaliśmy na Stare Miasto, na którym znajdują się zabytkowe kamienice pochodzą z XV–XIX w. Pośrodku rynku znajduje się gotycki ratusz, z przyziemiami z XIII–XIV wieku.
Gotycki kościół parafialny pw. św. Mikołaja, położony w narożniku rynku, zbudowany w XIV w., zrekonstruowany w XIX w. Przy kościele Ogród historii upamiętniający ważne wydarzenia, a także wbudowany w ścianę legendarny Miś Maciuś. Widzieliśmy pozostałości murów obronnych miasta i zespołu zamkowego. Ciekawostkę stanowiła kamienica z okiennicami ozdobionymi ceramicznymi kwiatami.

– Kwidzyn. Zwędziliśmy Katedra św. Jana Ewangelisty, gotycki kościół z XIV wieku. Z boku kościoła jest oddzielne wejście (płatne z przewodnikiem) do podziemi, gdzie pochowano m.in. biskupów pomezańskich, wielkich mistrzów krzyżackich Wernera von Orseln (1330), Ludolfa Königa (1348) i Heinricha von Plauena, bł. Dorotę z Mątowów (1394), jej spowiednika i wybitnego teologa Jana z Kwidzyna oraz Ottona Friedricha von Groeben, pierwszego pruskiego eksploratora Afryki. Odnowioną kryptę oddano do użytku w 2010 r. Później oglądaliśmy przylepiony do katedry Zamek w Kwidzynie, wzorowany na zamkach krzyżackich. Z dziedzińca zamkowego widoczne jest Gdanisko czyli wieża ustępowa (latryna). Widzieliśmy też restaurowany aktualnie dworzec PKP w Kwidzynie, uliczkę z pięknymi kamieniczkami.

– Nowe. Nazwa miasta wywodzi się ze średniowiecza, kiedy to zwało się po łacinie Novo Castro czyli Nowy Gród. Przyjechaliśmy tu aby zobaczyć Zamek w Nowem położony nad Wisłą przy Placu Zamkowym. Zbudowany w połowie XIV w. przez Zakon Krzyżacki. Po latach zawirowań i różnego przeznaczenia został oddany do użytku w 1992 roku, obecnie jest siedzibą Centrum Kultury „Zamek”.
Stare Miasto zachowało układ średniowiecznego krzyżackiego miasta z elementami wcześniejszej jeszcze, pomorskiej siatki ulic, praktycznie niezmieniony. Jej centrum stanowi kwadratowy rynek, na środku którego znajduje się fontanna. Podczas naszego zwiedzania, chłodziły się w niej (ku rozpaczy rodziców) odświętnie ubrane dzieci, świętujące tego dnia przyjęcie I komunii świętą. Obserwując to wszystko zjedliśmy smakowite firmowe lody i ciastko w Cukierni Roma.
W mieście można odwiedzić kościoły: – św. Mateusza, – farę pw. św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty (kościół budowany około 100 lat, począwszy od połowy XIV w.)  – kościół pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe – to dawny kościół franciszkański z kryptą z ok. 1311 roku i średniowiecznym prezbiterium. – Kaplica pw. św. Jerzego (wraz z cmentarzem) ale my do nich nie weszliśmy, z uwagi na brak czasu.

– Radzyń Chełmiński. Przy samej drodze znajdują się ruiny zamku krzyżackiego z basztami. Właśnie tu, na pięknej zielonej trawie przed zamkiem,  zjedliśmy własnoręcznie przygotowany posiłek. Na przeciwko zamku, znajduje się Bar Oaza (relikt PRL z niedrogim jedzeniem), tu ustawiona jest makieta zamku.

– Golub Dobrzyń. To było ostatnie miejsce, które odwiedziliśmy podczas naszej Majówki.  Zamek w Golubiu to czteroskrzydłowy zamek krzyżacki z przełomu XIII i XIV wieku, wzniesiony na wzgórzu górującym nad miastem, obecnie w granicach miasta Golub-Dobrzyń; zachowany w stylu gotycko-renesansowym. Jeśli ktoś nie chce lub nie ma czasu oglądać wnętrz zamkowych z przewodnikiem, można kupić bilet jedynie na dziedziniec i taras widokowy. Ponadto trzeba przygotować się na opłatę parkingową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *