6 do 20 lipca 2013 r. Turcja z plecakami

Objazdowe wakacje 2013 zaplanowaliśmy w Turcji. Z lotniska Chopina w Warszawie dolecieliśmy na lotnisko Stambuł – Atatürk w Turcji. Miasta, które kolejno odwiedziliśmy to: Stambuł – Çanakkale – Dalyan – Aleksandria Troas – wyspa Bozcaada – Troia – Alexandria Troas Trojańska – Ezine – Küçükkuyu – Behram – Assos – Selçuk – Kuşadası – Izmir – Pamukkale – Hierapolis, aby z powrotem wrócić do Stambułu i z lotniska Atatürk wylecieć do Polski.
Stambuł. Pierwszym przystankiem w podróży była turecka stolica – Stambuł. Spaliśmy w doskonałym hotelu, znajdującym się niedaleko Błękitnego Meczetu. Przez trzy dni odwiedziliśmy zachwycające miejsce m.in. Hagia Sophia, Meczet Sulejmana, Cysterna Bazyliki, Błękitny Meczet (tuż obok mieliśmy Hotel Berk Guesthouse Cankurtaran), Topkapi Palace, Meczet Rüstema Paszy, widzieliśmy Obelisk of III. Tutmosis, akwedukt Valens Aqueduct, przechadzaliśmy się po stambulskim Uniwersytecie, byliśmy na Placu Taxim i słynnych tureckich bazarach Grand, Egipski oraz Arasta Bazaar. Ponadto jeździliśmy metrem, tramwajami, odbyliśmy wycieczkę statkiem po Bosforze (łączącym Europę z Azją), płynęliśmy obok słynnej wyspy dziewic, zwiedzaliśmy też Stambuł po stronie azjatyckiej. Ponadto bawił nas wirujący DERWISZ a wszędzie otaczali modlący się ludzie – kliknij szczegóły!

Ze Stambułu, rejsowymi atobusami wyruszyliśmy drogą wzdłuż wybrzeża Morza Egejskiego, w nieznane. Trzeba tu dodać, że przemieszczanie się po Turcji autokarami, to ogromna przyjemność. Firm oferujących transport jest wiele, możecie się spotkać z napisami na autokarach: Ulusoy, Truva Turizm, Metro Turizm, Kamil Koç. Wszystkie są czyste, zadbane i pachnące i każdy ma klimatyzację. We wszystkich nadzór sprawuje młody steward, który mówi po angielsku, jest miły, ubrany w czarne spodnie, wykrochmaloną białę koszulę z krawatem, kamizelka. W zakresie obowiązków, ma dbania o pasażerów, łącznie z rozpylaniem zapachowej wody, na ręce pasażerów. Steward podaje napoje, batoniki, pilnuje, by nikt nie zgubił się na postoju, sprawdza listę w autobusie. Nie pozwala zmienić miejsca, zapisuje kto gdzie siedzi oraz dokąd jedzie. Jeśli podróżny zbliża się do celu podróży, budzi go. W autobusie jest wifi. Ponadto każdy z pasażerów, w zagłówku poprzedzającego go siedzenia ma do dyspozycji prywatny telewizor i słuchawki. Dzieki takiej komfortowej podróży, długie odległości pokonywaliśmy w nocy, aby zaoszczędzić dzień a także zmniejszyć koszty noclegów w hotelach. Kiedy podróżny dociera do dużego miasta, a z niego chce przemieścić dalej do mniejszej miejscowości, to zawsze trafi na lokalnego dolmusza, który go w w to miejsce dowiezie. Wszystkie miejsca są fantastycznie skomunikowane. Nam udało się dotrzeć, do małego wakacyjnego raju.
– Geyikli – Çanakkale. Dotarliśmy do malutkiej nadmorskiej wioska, pełnej małych żółwi, położonej w okręgu Ezine, naprzeciwko wyspy Bozcaada. Zatrzymaliśmy się w tym miejscu na trzy noce –  w motelu Adonis. To był raj, cichutka pusta plaża, fajny cichy hotel bez ludzi. Zrobiliśmy sobie wycieczkę promem na wyspę Bozcaada a także zwiedziliśmy ruiny Troia i Alexandria Troas Trojańska.
– Bozcaada to urolikliwa i samowystarczalna trzecia co do wielkości wyspa w Turcji, położona na Morzu Egejskim, w pobliżu wejścia do cieśniny Dardanele i wyspy Gökçe. Jej lokalizacja (poza miejscami często odwiedzanymi przez turystów zapewnia) jej urok i kameralność. Z promu widać królującą nad wyspą okazałą twierdzę, znajdującą się w północno-wschodnim krańcu wyspy i otoczona jest fosą, obecnie bez wody. Mieszkańcy wyspy Bozcaada, wytwarzają samodzielnie z ceramiki i szkła z motywami winogron własny rodzaj pamiątek. Przepłynęliśmy na nią promem z portu Geyikli Ferry Pier – prom Gestas.
– Troia.
Jakuczyliśmy się na lekcjach historii, to starożytne miasto, położone w Troadzie u zachodnich wybrzeży Azji Mniejszej, nad rzeką Skamander. Tymczasem zobaczyliśmy zupełnie coś, innego, bo współcześnie jest to stanowisko archeologiczne w Turcji na wzgórzu Hisarlik, i na pewno nie nad rzeką.
Miasto odkrył w XIX w. niemiecki archeolog, dzięki opisom zawartym w Iliadzie Homera. Obecnie w tym miejscu znajduje się duża ilość wykopalisk, archeolodzy doliczyli się 9 warstw – miast pochodzących z różnych okresów dziejowych. Po tym obiekcie, wszyscy turyści poruszają się drewnianym pomostami. Wśród obiektów znajdują się m.in. ruiny mury Troi I, Troi II, pod płóciennym dachem wykopaliska z okresu Troi II-III, element muru Troi VI i VII, Mury miejskie – Troji VI, Pozostałości pałacu z Troi VI, ale na yerenie jest też Dąb trojański (quercus troiana). Główną atrakcją tego miejsca jest drewniana replika konia trojańskiego. Cały obiekt w 1998 r. został wpisany na listę UNESCO. Wstęp do obiektu to koszt 25 TL.
Bardzo ciężko było nam dotrzeć w to miejsce komunikacją miejską, długo szliśmy szosą a potem ktoś się nad nami ulitował i zabrał nas „na stopa”.
 Alexandria Troas Trojańska. Według źródeł historycznych jest to osada na terenie późniejszego miasta, istniała już przed czasami hellenistycznymi pod nazwą Sigia. Wśród ruin znajdują się zachowane do dziś to fragmenty teatru, łaźni i gimnazjum (najlepiej zachowane), nekropolia, nimfeum, pięć odeonów a także stadion pochodzący z około 100 roku p.n.e. We wschodniej części miasta, Z czasów cesarza Trajana jeszcze pozostał akwedukt. Ten 400. hektarowy teren ruiny Aleksandrii Troas, w niektórych momentach jest bardzo zarośnięty i nie ma jak podejść aby dokładnie obejrzeć. Aby odnaleźć te ruiny Aleksandrii Troas, należy kierować się do wsi Dalyan w prowincji Çanakkale, znajdującej się ok. 10 km od miescowości Geyikli. Wstęp na teren jest bezpłatny.
– Ezine
 to małe miasteczko położone w południowej części prowincji Çanakkale. Można znaleźć w nim meczet pochodzący z 1382 roku a także łaźnię turecką. Miejscowość znana jest produkcji serów z mleka owczego lub koziego. Sery te, pozostawiane są w solance na co najmniej pół roku. Najpopularniejszą odmianą jest beyaz peynir (biały ser). Każdy, kto miał okazję być i jeść w Turcji zetknął się z serami, gdyż jest to podstawowy składnik diety większości Turków. Z Ezine dojeżdza się do Küçükkuyu.
– Küçükkuyu.
Nadmorskie miasteczko, położone na północnym wybrzeżu zatoki Edremit na Morzu Egejskim. Mieszkańcy zajmują się głównie uprawą oliwek i rybołówstwem. Wyczytaliśmy, że legenda głosi, iż Zeus obserwował bitwę pod Troją, z ołtarza w pobliżu Küçükkuyu a Afrodyta odkryła źródło uzdrawiającej wody w Küçükkuyu. Küçükkuyu było przesiadkowym miejscem, przed Assos. 

Kolejnym etapem naszej podróży było zwiedzenie ruiny starożytnego Assos. Warto tu dotrzeć.
– Assos
słynie z ruin. Przed wejściem do ruin, rozciągnięte są stragany pełne ludowej sztuki, pachnącego mydła. Po drodze do kas,  znajdują się ujęcia wody, przy których sprzedający kładą kostki pachnących mydeł. Stanowi to fantastyczną reklamę tych pachnących mydeł. Zwiedzaliśmy ruiny starożytnego Assos, które zostało założone w okresie 1000 – 900 r. p.n.e. przez kolonistów z położonej naprzeciwko greckiej (obecnie) wyspy Lesbos.  Na samej góry znajduje się Akropol, którego częścią była świątynia Ateny, wybudowana ok. 530 r. p.n.e., dziś będąca najchętniej fotografowanym elementem ruin. Wstęp 8 TL.

Kolejnie z Assos przemieściliśmy się do Selçuk i w okolicach tego miejsca udało nam się zwiedzić Selçuk, Kuşadası, Izmir, a także Hierapolis z Pamukkale.
– Selçuk. Kiedy dotarliśmy autobusem rejsowym do Selçuk, to na dworcu autobusowym, nagabywacz hotelowy (jak się później okazało sam właściciel) namówił nas na nocleg w hotelu Nur Pension. Przypadkowo trafiliśmy na super miejsce, bo dzięki noclegowi w tym mieście, codziennie byliśmy bliziutko ruin  Efezu, Akweduktu i Domu Marii Matki Jezusa w Selçuk.

– Kusadasi to jeden z trzech (oprócz Bodrum i Cesme) największych tureckich kurortów położonych na Wybrzeżu Morza Egejskiego. Zamieszkuje w nim na stałe ponad 45 tyś ludzi. W mieście znajdują się piękne piaszczyste plaże, można przespacerować się w porcie jachtowym, do którego przypływają statki z całego świata, a także zrobić zakupy na bazarze. Sezon tu nigdy się nie kończy. Turyści przyjeżdżają cały rok. Z Selçuk dojechaliśmy do miasta dolmuszem. U przesympatycznej Turczynki kupiliśmy krótkie spodenki.
Izmir (historyczna nazwa Smyrna) zamieszkuje prawie 3 mln ludzi i jest to trzecie tureckie miasto pod względem ilości mieszkańców. Jest to ważny ośrodek handlowy i przemysłowy. Na terenie miasta działa huta żelaza, rafineria ropy naftowej, zakłady tytoniowe, włókiennicze i cementowe. Symbolem miasta jest 25. metrowa wieża z zegarem, znajdująca się na placu przy promenadzie, w dzielnicy Konak w Izmirze. Zegar był darem od cesarza Wilhelma II. Pod wieżą znajdują się 4. fontanny. Kiedyś to miasto należało do Greków, ostatecznie w 1919 roku, po trzech latach okupacji Turcy odbili miasto, jednak w wyniku niewyjaśnionego podpalenia centrum miasta doszczętnie spłonęła. Obecnie jest to miasto z nowoczesną architekturą, pięknymi nadmorskimi bulwarami.
Ruiny antycznej Agory w Smyrnie (aktualnie Izmirze), z okresu rzymskiego, zbudowanej na planie prostokątnym i otoczonej przez hale kolumnowe. Pośrodku znajdował się duży dziedziniec. Miejsce to było bardzo zniszczone ale od 1932 roku do dziś trwaja na nim prace umożliwające doprowadzenie tego miejsca do dawnej świetności. Obecnie prace prowadzi Muzeum Archeologiczne w Izmirze. Bilet wstępu 5 TL.
Weszliśmy też na wzgórze, między domy mieszkańców i to było naprawdę fantastyczne przeżycie. Jedliśmy, piliśmy z nimi herbatę, „dotykaliśmy” ich prawdziwego życia, łącznie z oprawianiem zwierząt a dokładniej kozy. Na koniec zrobiliśmy zakupy na ogromnym targu w Izmirze i pociągiem podmiejskim wróciliśmy do Selçuk.

W jednym z miejscowych punktów z Selçuk, zakupiliśmy bilety autobusowe do Pamukkale. Wycieczka przebiegła bez żadnych przeszkód, jednak przeznaczyliśmy na nią zbyt mało czasu. Powiniśmy pojechać tam w nocy aby od rana taplać się w wapiennych tarasach i mieć czas na zwiedzanie Hierapolis.
– Pamukkale (Bawełniany zamek lub Bawełniana twierdza). Miejsce uznane jest za uzdrowisko. Już w starożytności przybywano w to miejsce mając nadzieję na powrót do zdrowia.
– Hierapolis – starożytne miasto położone na zboczu góry Cökelez, powyżej wapiennych tarasów – kliknij szczegóły!

Objazdowe wakacje z plecakami po Turcji, to była cudna przygoda, dzięki życzliwym i pomocnym mieszkańcom! Ponadto jedliśmy wraz a nimi pyszne tureckie jedzenie, owoce, warzywa, piliśmy wspaniały Ajran – kliknij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *