19 października 2014 r. Dziki zachód na Woli z Samsungiem i portalem Warszawska Fabryka Spacerów

Po legendarnym „Dzikim zachodzie Woli” z firmą Samsung oprowadzili nas Patrycja – przewodniczka z portalu Warszawska Fabryka Spacerów i portal fotospacery.pl. Podczas foto-spaceru testowaliśmy wypożyczone dwa aparaty fotograficzne firmy Samsung, bezlusterkowiec NX3000 wraz z możliwością wypożyczania obiektywów oraz Galaxy Camera 2. Grupa ruszyła spod wieżowca na ul. Prostej 32, zaprojektowanego w 2010 r. przez prof. Stefana Kuryłowicza. Po jego tragicznej śmierci pracę ukończyła Pracownia Kuryłowicz & Associates.
Dalej szliśmy ulicami Prostą/Pańską, Miedzianą, Złotą, Żelazną, Sienną, Śliską, Ciepłą. Na rogu ul. Prostej i Żelaznej minęliśmy pozostałości po Zakładzie Platerniczym Norblinów założonej w 1820 r. W podwórku jednej z kamienic czekała na nas niespodzianka w postaci mini koncertu Duetu Terefere. Była to niezwykle urocza kompozycja muzyki i miejsca.
Ulicę Pańską wytyczono w roku 1757, początkowo nazwano Nową/Wspaniałą, a w 1770 r. zmieniono na Pańską (od bogatych panów). Kamienica z numerem  85 grała w  serialu „Dom” (jako kamienica przy ul. Złotej 25), a w tej pod numerem 100 mieszkał ślusarz, który umiał dorobić każdy klucz – nawet odbity w mydle 🙂
Na ul. Miedzianej 8 weszliśmy na podwórko z przylegającą Szkołą Podstawową nr 26 mieszczącą się w części kamienicy należącej do Fryderyka Schulze. Swą działalność szkoła rozpoczęła 1 września 1926 roku. Kamienica wybudowana była w latach 1881-1890. W późniejszym okresie syn właściciela, Zygmunt sprzedał część zabudowań miastu. Na skrzyżowaniu ul. Złotej/Żelazna wysłuchaliśmy opowieści o kamienicy z 1899 r. (ozdobionej  na górze dwoma figurami starego i nowego wieku) potocznie zwanej „Pekinem”. Od 2003 r. po eksmisji lokatorów, budynek stoi pusty i nikt go nie chce kupić pomimo, że już 16 razy był wystawiany na sprzedaż.
Z ulicy Siennej, którą jeździł kiedyś tramwaj, weszliśmy w podwórko na którym znajduje się fragment muru getta z 1944 roku. Jest to obszar tzw. małe getto, utworzonego dla zamożniejszych Żydów, z pozostałościami murów w podwórzach kamienic przy ulicach Siennej 55 i Złotej 62 oraz na ulicy Waliców 11. Mury te zostały ocalone dzięki Panu Mieczysławowi Jędruszczakowi.
Potem przeszliśmy na róg ulic Siennej i Twardej, w miejsce gdzie usytuowana była Żelazna Karczma z XVIII w., od której nazwę odziedziczyła ulica Żelazna. W tym właśnie miejscu uczestnicy fotospaceru spotkali piękną modelkę Panią Aleksandrę Julię Woźniak.
Po krótkiej ale bardzo aktywnej sesji zdjęciowej, przeszliśmy na ulicę Śliską, przy której stoi żydowski Szpital Dziecięcy Bersohnów i Baumanów. W latach 1905–1912 pracował w nim pediatra Janusz Korczak. Tuż obok, na elewacji kamienicy z numerem Śliska 52 znajduje się kapliczka w murze. Spacer zakończyliśmy w podwórku starej kamienicy na ul. Ciepłej 3, która – według słów przewodniczki – jest ulubionym miejscem – jednego z organizatorów naszego Fotospaceru.
Duże wrażenie wywołała możliwość wymiany obiektywów. Zafascynował go szczególnie szerokokątny obiektyw typu fisheye. Otworzyło to dla niego nowe możliwości fotograficznego odkrywania świata! Również niezwykły jest obiektyw portretowy 85mm ze światłem 1.4 który bardzo ładnie rozmywa tło dzięki 9 listkom przesłony. Sam aparat również wywarł na Bliźniakowskim pozytywne wrażenie. Łatwa obsługa, przejrzyste menu powodują komfortową pracę. Jedyny minus to bardzo płytki uchwyt, który po założeniu dość ciężkiego obiektywu 85mm powoduje że trzymanie aparatu w ręku jest niepewne i trochę niewygodne. Wszystkie zdjęcia –  kliknij album!

2 thoughts on “19 października 2014 r. Dziki zachód na Woli z Samsungiem i portalem Warszawska Fabryka Spacerów”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *