Objazdowe wakacje zaplanowaliśmy docelowo we Francji. Podróż wytyczyliśmy z Polski przez Czechy, Austrię, Włochy, Belgię, Niemcy aby zatoczyć kółko i szczęśliwie wrócić do Warszawy.
Jako receptę zalecam trasę, w kolejności:
1. Czechy
Mikulov – to tutaj zrobiliśmy nasz pierwszy dłuższy przystanek. To przygraniczne miasteczko jest uznawane za serce morawskiego winiarstwa. Uroczy spacer po mikulowskim rynku otoczonym odrestaurowanymi kamienicami, zwiedzanie zamku (doskonale widocznego z drogi przelotowej) oraz wizyta w synagodze i na kirkucie (żydowskim cmentarzu) to doskonały sposób na udany i relaksujący odpoczynek w podróży – kliknij
2. Austria
Klagenfurt am Wörthersee to urokliwa stolica Karyntii, która słynie z położenia nad Wörthersee – uznawanym za jedno z najcieplejszych i najczystszych alpejskich jezior w Europie. Miasto leży na jego wschodnim krańcu, stanowiąc serce tętniącego życiem ośrodka turystyki wodnej, rowerowej i pieszej. Klagenfurt zapisał się również na sportowej mapie Europy jako jedno z miast-gospodarzy Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2008.
Wiedeń przywitał nas wyjątkową, wieczorną atmosferą. Postanowiliśmy wykorzystać ten czas na nocny spacer po austriackiej stolicy, która po zmroku mieni się tysiącami świateł. Choć pora była późna, udało nam się zajrzeć do wnętrz kilku ikonicznych świątyń. Nasz zachwyt wzbudził barokowy, monumentalny kościół św. Karola Boromeusza (Karlskirche) ze swoją potężną kopułą oraz majestatyczna, gotycka katedra św. Szczepana (Stephansdom), górująca nad tętniącym życiem placem Stephansplatz. Rozświetlone witraże i strzeliste wieże katedry robiły w nocnej scenerii piorunujące wrażenie.
Nasza dalsza trasa wiodła wzdłuż reprezentacyjnego bulwaru Ringstraße. Architektura miasta o tej porze dosłownie zapiera dech w piersiach, a idealnym tego przykładem jest Wiedeńska Opera Państwowa (Wiener Staatsoper).
Genialnym rozwiązaniem okazało się umiejscowienie wielkich telebimów na zewnętrznej elewacji budynku. Dzięki temu opera wychodzi naprzeciw ludziom, a w spektaklach i koncertach może bezpłatnie uczestniczyć ogromna widownia zgromadzona na placu przed budynkiem. To niesamowite, jak Wiedeń potrafi dzielić się kulturą wysoką z każdym przechodniem.
Prawdziwym zaskoczeniem okazała się jednak wizyta w dawnej rezydencji cesarskiej. Kiedy dotarliśmy na dziedziniec Pałacu Hofburg, trafiliśmy w sam środek hucznej, publicznej imprezy zorganizowanej dla mieszkańców i turystów. Wydarzenie to do złudzenia przypominało nasze polskie dożynki – pełne tradycyjnej muzyki, regionalnych strojów, lokalnego jedzenia oraz radosnego świętowania zbiorów. Zderzenie cesarskiego blichtru pałacowych murów z tak swojską, biesiadną atmosferą było genialnym zwieńczeniem naszego wieczoru w Wiedniu.











3. Włochy
Wenecja. Wenecja to niezwykłe miasto na wodzie położone w północnych Włoszech. Rozciąga się na ponad 100 bagnistych wyspach Morza Adriatyckiego, które połączone są setkami mostów.
Przez malowniczy Canal Grande, wijący się w kształcie odwróconej litery „S”, przepływają tramwaje wodne (vaporetto) oraz tradycyjne gondole. Podczas naszej podróży udało nam się zobaczyć niezwykłe miejsca. Odwiedziliśmy Piazzettę San Marco, Pałac Dożów oraz budynek Libreria Sansoviniana. Na samym Placu św. Marka, tuż obok majestatycznej Bazyliki, obsiadły nas gołębie. Spacerowaliśmy również w pobliżu słynnego Mostu Westchnień – kliknij!




Padwa. Papieska Bazylika św. Antoniego w Padwie to wyjątkowe miejsce kultu, które nieustannie przyciąga rzesze pielgrzymów z całego świata. Święty Antoni, jeden z najbardziej uwielbianych świętych Kościoła katolickiego, jest patronem osób i rzeczy zaginionych, Franciszkanów oraz licznych bractw. Pod jego opiekę oddają się także dzieci, górnicy, małżeństwa, narzeczeni, położnice, ubodzy i podróżni. Kult świętego ma wymiar globalny – jest on patronem wielu miast (w tym swojej rodzinnej Lizbony, Padwy, a w Polsce m.in. Lublina) oraz niezliczonych parafii i kościołów na całym świecie kliknij!
Verona.Widzieliśmy tu niezwykły amfiteatr z czasów rzymskich, zwany Areną, oraz domy bohaterów dramatu Williama Szekspira – Romea i Julii. Przemieszczając się dalej, dotarliśmy do Genui (miasta z największym włoskim portem morskim), a potem do Savony i Sanremo. Ostatnią włoską miejscowością była Ventimiglia.








4. Księstwo Monako jest drugim najmniejszym państwem świata pod względem powierzchni, ustępując miejsca jedynie Watykanowi. Zajmuje obszar zaledwie około 2,02 km², co sprawia, że jest mniejsze nawet od nowojorskiego Central Parku.
Leży na Lazurowym Wybrzeżu (Riwierze Francuskiej), z trzech stron graniczy z Francją, a od południa ma dostęp do Morza Śródziemnego. Monako jest najgęściej zaludnionym niezależnym państwem na świecie.
Jest to monarchia konstytucyjna, a władzę sprawuje w niej ród Grimaldich – obecnie książę Albert II. Słynie jako raj podatkowy, luksusowy kurort turystyczny oraz organizator prestiżowego wyścigu Grand Prix Monako Formuły 1.








5. Francja. Od zawsze intrygowały nas magiczne nazwy, takie jak Prowancja czy Lazurowe Wybrzeże.
Do najważniejszych miast Prowancji należą m.in. Marsylia, Tulon, Nicea, Aix-en-Provence, Cannes i Antibes. Jeśli chodzi o Lazurowe Wybrzeże (czyli Riwierę Francuską), jest to odcinek wybrzeża Morza Śródziemnego będący częścią Prowancji.
Podczas naszej podróży udało nam się dotrzeć do kilku z tych miejsc:
Cannes – miasto znane na całym świecie dzięki Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu. Najważniejszą nagrodą przyznawaną na tym festiwalu jest Złota Palma. Co ciekawe, jedynymi polskimi filmami, które ją otrzymały, są Człowiek z żelaza Andrzeja Wajdy oraz Pianista Romana Polańskiego. W mieście znajduje się imponująca nadmorska promenada wzdłuż bulwaru La Croisette. Ciągną się przy nim najdroższe hotele w mieście, w tym słynny Carlton (InterContinental), najchętniej wybierany przez gwiazdy kina.
Cagnes-sur-Mer – w tej miejscowości znajduje się Muzeum Renoira. Byliśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się je odwiedzić – kliknij



Saint-Tropez Kolejnym ważnym miejscem, do którego zmierzaliśmy, było Saint-Tropez. Znajduje się tu Muzeum Żandarmerii i Kina, upamiętniające m.in. słynną francuską komedię z Louisem de Funèsem w roli głównej, której pierwsza część powstała w 1964 roku.
Martigues Wielką przyjemność sprawiło nam odwiedzenie uroczego Martigues, zwanego „Małą Wenecją”. Potem jechaliśmy przez Pireneje, aby dotrzeć do wiaduktu w Millau. Jest to jeden z cudów techniki XXI wieku o długości 2,46 km.

6. Belgia – Liège. Przystanek na krótkie zwiedzanie zrobiliśmy na starówce w Liège. Ta belgijska aglomeracja liczy około 600–700 tysięcy mieszkańców i jest trzecią co do wielkości w kraju, zaraz po Brukseli i Antwerpii.
W tym największym mieście Walonii można odnaleźć wyjątkową mieszankę nowoczesnej architektury, urokliwych średniowiecznych zakątków i unikalnego, industrialnego klimatu.
Znajdują się tu Montagne de Bueren (Schody do nieba) czyli legendarna atrakcja miasta. To potężne, kamienne schody liczące aż 374 stopnie o nachyleniu sięgającym 30%. Choć wejście na samą górę bywa wyzwaniem, nagrodą jest spektakularna, panoramiczna panorama całego Liège i rzeki Mozy.
Dworzec Liège-Guillemins to dzieło sztuki inżynieryjnej, zaprojektowane przez światowej sławy architekta Santiago Calatravę. Monumentalna, biała konstrukcja ze szkła i stali robi piorunujące wrażenie i jest jednym z najchętniej fotografowanych punktów w Belgii.
Coteaux de la Citadelle: Obszar zielonych wzgórz i dawnej cytadeli, rozciągający się tuż nad szczytem schodów Bueren. Znajdziesz tam urokliwe, wąskie ścieżki spacerowe, sady oraz punkty widokowe na historyczną część miasta.
7. Niemcy. Starówka w Schwelm. To urokliwe miasteczko było naszym ostatnim przystankiem przed powrotem do Polski.


Autor zdjęć – Anna Receptananude.pl