Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria

Trasą z Warszawy przez Rzeszów dotarliśmy do przejścia granicznego polsko-słowackiego w Barwinku. Następnie przejechaliśmy przez Słowację na Węgry, gdzie zaplanowaliśmy przerwę na nocleg oraz zwiedzanie Debreczyna i Hajdúszoboszló. Dalsza droga wiodła przez Rumunię, aż w końcu dotarliśmy do Bułgarii. Była to podróż sentymentalna, której głównym celem było odnalezienie miejsc z dzieciństwa Ani, spędzanego z rodzicami nad Morzem Czarnym. Zależało nam również na zobaczeniu, jak zmieniły się Rumunia i Bułgaria po akcesji do Unii Europejskiej w 2007 roku. Warto pamiętać, że na wszystkich tych trasach obowiązywały winiety – najlepiej kupować je bezpośrednio po przekroczeniu granicy danego państwa, na stacji paliw.

Od kiedy wszystkie mijane państwa znalazły się w Unii Europejskiej oraz w strefie Schengen, przekraczanie granic między nimi stało się niezwykle proste. W porównaniu z czasami komunizmu, gdy nasi rodzice ogromnie stresowali się na tych samych przejściach, dzisiejsze podróże nie stanowią żadnego problemu.

➡️Polska (Barwinek) Tu znajduje się dawne polsko-słowackie przejście graniczne, które należało do największych na południowej granicy Polski. Było ono położone przy drodze krajowej nr 9 i przeznaczone do całodobowej odprawy pieszych, samochodów osobowych, autokarów oraz pojazdów ciężarowych, a także do obsługi małego ruchu granicznego. Przejście zlikwidowano na mocy układu z Schengen – porozumienia z 1985 roku, które zniosło kontrole na granicach wewnętrznych państw sygnatariuszy.

➡️Słowacja (Vyšný Komárnik) to miejscowość, w której znajduje się granica dwóch państw między Polską a Słowacją – zlikwidowane w 2007 roku. Przez słowackie drogi przejechaliśmy dość sprawnie.

➡️Węgry (Tornyosnémeti/Milhos).Przekroczyliście granicę słowacko-węgierską w punkcie Tornyosnémeti (Węgry) / Milhosť (Słowacja). Znajdujecie się w północno-wschodnich Węgrzech, na trasie prowadzącej w kierunku Miszkolca oraz stolicy kraju, Budapesztu.

Węgry (Debrecen) to nasz pierwszy przystanek w drodze na wakacje. Podobnie jak w czasach dzieciństwa, zatrzymaliśmy się na campingu z basenami termalnymi. Właściwości lecznicze tutejszych wód odkryto już w 1932 roku. Baseny zasila źródło wody wodorowęglanowej, chlorkowej i jodo-bromowej, która ma korzystny wpływ na leczenie m.in. zapalenia stawów, chorób i bólów kręgosłupa oraz reumatyzmu. Niestety, po latach obiekt nie wygląda najlepiej – jego stan jest wręcz opłakany w porównaniu z tym, co pamiętamy sprzed 25 lat, kiedy taki camping przyciągał tłumy turystów z Polski. Mimo wszystko nie żałujemy, że spędziliśmy tu dwie noce. Przy okazji zobaczyliśmy Debrecen nocą, a w czasie naszego pobytu odbywał się Festiwal Kwiatów, który jest jednym z najpiękniejszych wydarzeń organizowanych w tym mieście.

Węgry (Hajduszoboszlo) Hajdúszoboszló to miasto uzdrowiskowe z bardzo dobrze rozwiniętą bazą noclegową. Co roku przyciąga tłumy nie tylko Węgrów, ale też urlopowiczów z Rumunii czy Polski. Kompleks wodny zajmuje 30 hektarów, a w jego skład wchodzi 13 basenów, m.in. ze sztucznymi falami czy z bąbelkami. Całość wygląda imponująco, ponieważ infrastruktura kąpieliska plażowego została całkowicie wyremontowana. Powstały tu również nowe baseny, które pod względem systemu wymiany i czyszczenia wody w pełni odpowiadają wymogom Unii Europejskiej. Po zwiedzaniu spakowaliśmy namioty i wyruszyliśmy z Debreczyna w dalszą trasę do Bułgarii.

➡️Rumunia. Trasa początkowo była wąska, ale malownicza. Mijaliśmy górskie miejscowości, w których po wejściu kraju do Unii Europejskiej widać wzmożony ruch budowlany – powstaje tam nowa infrastruktura narciarsko-hotelowa. Na zboczach gór trwa właśnie wycinka drzew pod nowe trasy zjazdowe. Po zrobieniu zakupów w rumuńskim Kauflandzie wjechaliśmy na nową autostradę. Na jednym z MOP-ów (miejsc obsługi podróżnych) zrobiliśmy sobie kilkugodzinną przerwę. Dzięki butli gazowej i całemu wyposażeniu kempingowemu zjedliśmy gorącą kolację, a potem chwilę się przespaliśmy. Nad ranem dotarliśmy do Mangalii.

Rumunia (Mangalia) to miasteczko położone tuż przy granicy z Bułgarią. Jest znanym kąpieliskiem morskim, ważnym portem oraz uzdrowiskiem. Zatrzymaliśmy się tam na krótkie zwiedzanie i chwilę oddechu na plaży, a następnie ruszyliśmy w dalszą drogę z zamiarem dotarcia do bułgarskiej miejscowości Biała.

➡️Bułgaria. Pytanie: „Czy warto pokonać ponad 2 tysiące kilometrów, aby móc kąpać się w Morzu Czarnym?”
Odpowiedź brzmi: TAK! Ten rejon wyróżnia się wyjątkowym klimatem oraz najpiękniejszymi plażami Bułgarskiej Riwiery. Choć niektóre miasta wciąż noszą ślady minionej epoki komunizmu, znaczna część z nich została już zrewitalizowana i tętni życiem. Ogromnym atutem są sami mieszkańcy, którzy są wyjątkowo przyjaźnie nastawieni do turystów. Oto kilka ciekawostek dotyczących Bułgarów i ich kraju:

1.Kiwanie głową w górę i w dół oznacza negację („NIE”), zaś kręcenie głową na boki to przyzwolenie („TAK”) – zupełnie odwrotnie niż w Polsce.
2.W Bułgarii powstało pismo – cyrylica – które jest używane do dzisiaj.
3.Bułgaria to państwo słynące z produkcji olejku różanego. Wykorzystuje się go w wielu markach perfum, m.in. w słynnych Chanel No. 5.
4. W Bułgarii został wynaleziony jogurt (kiseło mlako). W 1905 roku bułgarski mikrobiolog Stamen Grigorov odkrył szczep bakterii, którego do dziś używa się przy produkcji jogurtów na całym świecie. Szacuje się, że jogurty o bułgarskim rodowodzie spożywają nawet 2 miliardy ludzi rocznie. Pomiędzy Bułgarami a Turkami trwa spór o to, kto pierwszy wymyślił ten produkt, choć historia wskazuje na jego prawdopodobne pochodzenie z Indii. To jednak Bułgarzy słyną z długowieczności, co według naukowców jest zasługą niskiego poziomu stresu, regularnej aktywności fizycznej, ale przede wszystkim bakterii zawartych w ich jogurtach.
5.W Warnie znaleziono najstarszy na świecie złoty skarb, liczący około 6000 lat. Podczas podróży udało nam się odwiedzić wiele miejsc usytuowanych głównie wzdłuż morskiego brzegu.

Bułgarska Biała (Byala) to miejsce mojego dzieciństwa, do którego zmierzaliśmy z wielkim sentymentem. To właśnie tam zarezerwowaliśmy kwaterę u Rosy – w samym centrum, niedaleko domu naszych zaprzyjaźnionych Bułgarów, Sijki i Angieła.
Z tą miejscowością wiąże się mnóstwo moich dziecięcych wspomnień.

Biała to maleńka mieścina z plażą otoczoną wysokim klifem, na której słońce chowa się już o godzinie 18:00. Zapewne z tego powodu – oraz przez dość wymagające zejście nad morze, które uniemożliwia całodniowe plażowanie – nie powstał tu głośny kurort. W przeciwieństwie do odległego o zaledwie 4 kilometry Obzoru, gdzie baza turystyczna rozrosła się wręcz nadmiernie, Biała pozostała cicha i kameralna. Ceniliśmy sobie spokój tego miejsca, a gdy brakowało nam atrakcji, po prostu jechaliśmy do sąsiedniego Obzoru.Miasteczko ma też bogatą historię sięgającą VI wieku p.n.e., kiedy to istniała tu kolonia grecka, zamieniona później przez Rzymian w twierdzę i punkt graniczny. Co ciekawe, w tutejszych białych klifach naukowcy odkryli ślady gigantycznego kataklizmu, który zakończył erę dinozaurów.

Dzisiejsza Biała oferuje wszystko, co potrzebne do wypoczynku. W miasteczku działają dwa większe supermarkety, kilka mniejszych sklepów (w jednym z nich można kupić słynną bułgarską ceramikę) oraz klimatyczny sklepik, w którym mielą kawę na zamówienie. Idąc z kwatery w stronę morza, mija się mały stadion, nowo wybudowane apartamentowce, kilka straganów z pamiątkami oraz otwarte w sezonie restauracyjki.

Bułgaria (Obzor tj. Обзор) leży 4 km od od Białej, 60 km od Warny i 75 od Burgas. Miasteczko z długą płaską plażą i szybko rozwijająca się bazę hotelową. Można wieczorami pospacerować wśród kramów z pamiątkami smakołykami np. fantastycznymi lodami na wagę. Jest też supermarket. Obzoor ze względu na swą długą i szeroką plażę, bardzo się rozbudowuje. Obzor przyciąga też turystów, dużą zawartością jodu w powietrzu i hasłem, że jest to „miasto słońca”. Obzor jest najstarszym siedliskiem na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego, który funkcjonuje od 1926 roku, kiedy Bułgarzy wybudowali na tym terenie, pierwsze letnie domy i chaty. Oprócz leżenia nad morzem, jedzenia pyszności korzystaliśmy tez z atrakcji parasailing – czyli latanie na balonie za pływającą motorówką. Możliwość obserwowania brzegu Morza Czarnego z lotu ptaka, była niecodzienną okazją! Polecamy.

Bułgaria (Bałczik tj. Балчик) to miejscowość, która do 1940 roku należała do Rumunii, później powrócił do Bułgarii. Miasto jednak zyskało dzięki tej przynależności do Rumunii, ponieważ stało się ulubionym miejscem królowej – Maria Koburg. Oczarowana urokiem miasteczka, zleciła wybudowanie letniej rezydencji, pałacyku i zabudowań zwanym „Cichym Gniazdem”. Rezydencję otaczał piękny ogród, pełen przeróżnych roślin, w tym gigantycznych kaktusów. Dla Bułgarów jest to bardzo ważne miejsce. Cieszy się powodzeniem wśród młodych par biorących ślub, corocznie odbywa się tu wiele wesel. Samo miasto Balczik zwane jest Białym Miastem, ze względu na wapienne białe skały. Ponadto w mieści znajdują się czynne cerkwie, udostępniane także zwiedzającym i meczety – niestety do nich już nie dotarliśmy. Ogrody to wspaniałe warte odwiedzenia miejsce.

Bułgaria (Nesebyr) to miasto, które od 1956 roku jest rezerwatem architektonicznym i archeologicznym. Wszystkie zabytki kultury znajdujące się za murem starego miasta, zostały wpisane w 1983 r. na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Wśród nich ważnymi obiektami są m.in. Cerkiew Chrystusa Pantokratora, Cerkiew św. Jana Chrzciciela. Zdaniem naszym i innych turystów, jest najciekawszą atrakcją na całej Riwierze Bułgarskiej. Będą nad Morzem Czarnym, bezwzględnie należy je odwiedzić.

Bułgaria (Pomorie tj Поморие) to małe 13 tysięczne miasteczko, z płaską plażą. Większość plaży pokryta jest drobnym jasnym piaskiem, ale na jej części leży czarny piasek z dużą zawartością borowiny. W związku, z tym że miasto ma miano uzdrowiska, na terenie całego kurortu, wykwalifikowani Bułgarzy oferują wiele zabiegów. Są one oparte są na kąpielach błotnych na bazie solanek i borowin o wysokim stopniu mineralizacji. Skorzystaliśmy z takiej kąpieli morskiej i wysmarowaliśmy nasze ciała czarnym piaskiem. Wrażenie jest niezwykłe bo ciało jest jak po pilingu.

Bułgaria (Złote Piaski) to ogromny kurort, który odwiedzają turyści z całego świata. Budowa sieci hoteli rozpoczęła się w 1957 roku. Obecnie znajduje się tam ponad 200 hoteli, wille, kasyna oraz przystań jachtowa, park wodny, baza jeździectwa i inne atrakcje turystyczne. Plaża ma ponad 3,5 km, a jej szerokość sięga 100 metrów.  Nazwa pochodzi od złotego piasku, według legendy na tamtejszej plaży piraci zakopali skarb, a natura zamieniła go w złoty piasek.
Spacerując po kurorcie, spotkaliśmy Polaków, którzy podczas rozmowy opowiadali, że są bardzo zadowoleni z urlopu, piękna pogoda, życzliwi ludzie. Jednak zorientowaliśmy się, że po prawie 2 tygodniach pobytu w wielkim hotelu, nie poznali takiego klimatu z małej miejscowości jak nasza Biala. Nikt też nie podał im dań takich jakie zaserwowali nam rodowici Bułgarzy podczas kolacji  typu banica, szprotki smażone, cukinia, pomidory z ogrodu  – kliknij! Wakacje w tym miejscu to jedna wielka zabawa, dlatego dla młodych ludzi.

Bułgaria (Słoneczny Brzeg) podobnie jak Złote Piaski jest ogromnym kurortem. Znajdują się tu wysokie hotele, apartamenty,  mocno rozwinięta baza restauracyjna dla różnej klasy klientów, promowany przez biura podróży od lat przyciąga tłumy turystów. Jak dla nas odpoczynek w nim trudny, podobnie jak w Złotych Piaskach. Na plaży pragniemy słyszeć szum morza, a tu w Słonecznym Brzegu jest to niemożliwe. Oczywiście jeśli ktoś lubi, a szczególnie młodzi ludzie będą się tu bawić fantastycznie, bo Bułgarzy zapewniają do tego, komfortowe warunki.

Bułgaria (Sozopol) podobnie jak Nesebyr jest to urokliwe stare miasteczko. Obecnie liczy ok 4 tysięcy mieszkańców. Pierwsza wzmianka o Sozopolu pochodzi sprzed epoki brązu. Pierwotna nazwa miasta to Antheia. Monety z VI wieku p.n.e. były wyrabiane w Apollonii, dlatego symbolem miasta jest kotwica,  znajdująca się na tych wszystkich monetach. Ponadto część miasta został wybudowana w czasach gdy miasto nosiło nazwę właśnie Apollonia. Następnie miasto nazywało się Apollonia Pontica (tzn. na Morzu Czarnym) oraz Apollonia Magna (tzn. Wielka Apollonia). Kolejno miasto nosiło nazwę Sozopolis, jak stało się częścią imperium osmańskiego zmieniono Sizeboli, Sizebolu oraz Sizebolou. Po przejęciu miasta przez Bułgarię, miastu nadano nazwę Sozopol.

Bułgaria (Burgas) to duże miasto, zamieszkałe przez 200 tyś mieszkańców, które jest ośrodkiem administracyjnym tego rejony Bułgarii. Jest to miasto w którym znajdują się ujęcia termalne, stąd jest to miasto uzdrowiskowe. W bezpośredniej bliskości miasta znajdują się trzy jeziora. W centrum miasta znajduje się obszerny park, w którym stoi pomnik Adama Mickiewicza, który spędził w tym mieście kilka miesięcy u schyłku życia. Na pamiątkę tego wydarzenia, jedna z głównym ulic w centrum miasta, została nazwana jego nazwiskiem. W mieście znajduje się stacja kolejowa Burgas oraz międzynarodowe lotnisko.

Bułgaria (Warna) jest trzecim pod względem liczby ludności miastem Bułgarii (po Sofii i Płowdiwie). Mieszka w niej ponad 300 tysięcy mieszkańców. Na terenie miasta można zobaczyć pozostałości budowli rzymskich, fundamenty bazylik z V i VII wieku, resztki fortyfikacji bizantyjskich z VI wieku, zabytki architektury tureckiej, dwa trackie kurhany grobowe –  jeden z nich 1935 przekształcony na pomnik–mauzoleum Władysława III Warneńczyka. Przy głównej drodze prowadzącej wzdłuż wybrzeża, można podziwiać Sobór Zaśnięcia Matki Bożej – katedra metropolii warneńskiej i wielkopresławskiej.

Autor zdjęć – Anna Receptananude.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.