18 sierpnia do 2 września 2007 r. Bułgaria – Słowacja, Węgry (Debreczyn, Hulajduszo), Rumunia, Bułgaria

Wakacje 2007 spędziliśmy nad Morzem Czarnym w Bułgarii. Naszą trasę wytyczyliśmy głównie autostradami, z Warszawy kierowaliśmy się na Rzeszów, do przejścia granicznego polsko – słowackiego w Barwinku, ze Słowacji drogą na Węgry (z przerwą na nocleg i zwiedzanie Debrecena i Hajduszoboszlo), przez Rumunię do Bułgarii. Była to podróż sentymentalna, głównie w poszukiwaniu miejsc z dzieciństwa ale też zależało nam na zobaczeniu Rumuni i Bułgarii po unijnych przemianach. Na wszystkie trasy obowiązywały winiety, najlepiej kupować je bezpośrednio, po przekroczeniu granicy państwa, na stacji paliw. W Polsce płaci się za te same winiety zdecydowanie więcej. Od kiedy wszystkie mijane państwa, znalazły się w Unii Europejskiej, a do tego w strefie Schengen (porozumienie z 1985 r. znoszące kontrole na granicach wewnętrznych państw sygnatariuszy) pokonanie granic między nim stało się niezmiernie proste, w porównaniu do czasów komuny, kiedy to nasi rodzice nieziemsko stresowali przekraczając dokładnie te same granice.
Słowacja – Barwinek – Vyšný Komárnik to miejscowość, w której znajduje się granica dwóch państw między Polską a Słowacją. Przez słowackie drogi przejechaliśmy dość sprawnie.
Węgry: – Tornyosnémeti/Milhos tu przekroczyliśmy granicę słowacko – węgierską.
– Debrecen
 to pierwszy przystanek w drodze na wakacje. Podobnie jak za czasów dzieciństwa, zatrzymaliśmy się na campingu gdzie znajdują się baseny termalne. Właściwości termalne tego rejonu odkryto już w 1932 roku. Baseny zasila źródło wody wodorowęglanowej, chlorkowej i jodo-bromowej, która ma korzystny wpływ na leczenie m.in. zapalenia stawów, choroby kręgosłupa, reumatyzm, bóle kręgosłupa. Po latach stan techniczny nie wygląda najlepiej,  wręcz ich stan jest opłakany,  w porównaniu kiedy to 25 lat temu taki camping z basenem przyciągał tłumy turystów z Polski, jednak mimo wszystko nie żałujemy, że spędziliśmy tu dwie noce. Przy okazji zobaczyliśmy Debrecen nocą. W czasie naszego pobytu odbywał się Festiwal Kwiatów, który jest jednym z piękniejszych wydarzeń w tym mieście kliknij!
Hajduszoboszlo to miasto uzdrowiskowe z bardzo dobrze rozwiniętą bazą noclegową. Co roku przyciąga tłumy nie tylko Węgrów ale też urlopowiczów z Rumunii czy Polski. Kompleks wodny zajmuje 30 hektarów powierzchni, a na nim 13 basenów m.in. ze sztucznymi falami, z bąbelkami, czynne w okresie od 1-go maja do 30 września – cennik! Wygląda to wszystko imponująco, ponieważ w 2002 roku infrastruktura kąpieliska plażowego została całkowicie wyremontowana oraz powstały nowe baseny, które pod względem systemu wymiany i czyszczenia wody w pełni odpowiadają wymogom Unii Europejskiej – kliknij! Poskładaliśmy namioty i wyruszyliśmy z Debreczyna, w dalszą trasę do Bułgarii.

Rumunia. Trasa początkowo była wąska ale malownicza, mijaliśmy górskie miejscowości, w których to po wejściu do Unii, widać wzmożony ruch budowlany, tworzy się nowa  infrastruktura narciarsko – hotelowa. Na zboczach górskich prowadzona jest wycinka drzew pod nowe trasy narciarskie. Po zrobieniu zakupów w rumuńskim Kauflandzie, wjechaliśmy na nową autostradę. Kilku godzinną przerwę zrobiliśmy na parkingu na autostradzie. Zjedliśmy gorącą kolację, ponieważ mieliśmy butlę z gazem i całe wyposażenie campingowe, chwilę się przespaliśmy i nad ranem dotarliśmy do miejscowości  Mangalii.
-Mangalia to miasteczko tuż przy granicy z Bułgarią, jest kąpieliskiem morskim, dość ważnym portem oraz uzdrowiskiem. Zatrzymaliśmy się na krótkie zwiedzanie i chwilę oddechu na plaży i ruszyliśmy dalej, z zamiarem dotarcia do miejscowości Biała w Bułgarii.

Bułgaria. Pytanie czy warto pokonać ponad 2 tysiące km,  aby móc kąpać się w Morzu Czarnym? Odpowiedź brzmi TAK!  Właśnie ten rejon ma wyjątkowy klimat z najpiękniejszymi plażami Bułgarskiej Riwiery. Jedne mieściny nie odrodziły z czasów z komuny, a część został już zrewitalizowana. Udało nam się odwiedzić mniejsze i większe miasteczka, usytuowane wzdłuż morskiego brzegu:
– Biała (Byala) to miejsce z dzieciństwa, do którego zmierzaliśmy. Właśnie w niej zarezerwowaliśmy kwatery, bo z tym miejscem wiąże się wiele wspomnień. Biała to maleńka mieścinka z plażą z wysokim klifem, na której o 18. zachodzi słońce i robi się cień. Może dlatego, że na plaży nie można długo leżeć, a do tego problematyczne jest samo zejście nad morze, Biala nie wystrzeliła wysokimi hotelami, przez co baza turystyczna nie rozwinęła się nadmiernie. Biała ma bogatą historię sięgającą starożytności – VI wieku p.n.e., kiedy to była kolonią grecką, a następnie twierdzą i przejściem granicznym dla Rzymian. W tych białych klifach, naukowcy znaleźli ślady gigantycznego kataklizmu, który zakończył erę dinozaurów.
W miasteczku jest dwa małe markety, kilka sklepików, sklepik z kawą, w drodze na plażę kilka kramów z pamiątkami i restauracyjek, jednak nie ma zbyt dużo atrakcji, więc aby się zabawić trzeba przejechać 4 km do Obzoru.

– Obzor (Обзор) leży 4 km od od Białej, 60 km od Warny i 75 od Burgas. Miasteczko z długą płaską plażą i szybko rozwijająca się bazę hotelową. Można wieczorami pospacerować wśród kramów z pamiątkami smakołykami np. fantastycznymi lodami na wagę.

– Bałczik (Балчик) to miejscowość, która do 1940 roku należała do Rumunii, później powrócił do Bułgarii. Miasto jednak zyskało dzięki tej przynależności do Rumunii, ponieważ stało się ulubionym miejscem królowej – Maria Koburg. Oczarowana urokiem miasteczka, zleciła wybudowanie letniej rezydencji, pałacyku i zabudowań zwanym „Cichym Gniazdem”. Rezydencję otaczał piękny ogród, pełen przeróżnych roślin, w tym gigantycznych kaktusów. Dla Bułgarów jest to bardzo ważne miejsce. Samo miasto Balczik zwane jest Białym Miastem, ze względu na wapienne białe skały. Ponadto w mieści znajdują się czynne cerkwie, udostępniane także zwiedzającym i meczety – niestety do nich już nie dotarliśmy.

– Nesebyr to miasto, które od 1956 roku jest rezerwatem architektonicznym i archeologicznym. Wszystkie zabytki kultury znajdujące się za murem starego miasta, zostały wpisane w 1983 r. na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Wśród nich ważnymi obiektami są m.in. Cerkiew Chrystusa Pantokratora, Cerkiew św. Jana Chrzciciela. Miasto jest najciekawszą atrakcją na całej Riwierze Bułgarskiej, dlatego będą nad Morzem Czarnym, bezwzględnie należy je odwiedzić.

– Pomorie (Поморие) to małe 13 tysięczne miasteczko, z płaską plażą. Większość plaży pokryta jest drobnym jasnym piaskiem, ale na jej części leży czarny piasek z dużą zawartością borowiny. W związku z tym miasto ma mino uzdrowiska. Na terenie całego kurortu, wykwalifikowani Bułgarzy oferują wiele zabiegów, które oparte są na kąpielach błotnych na bazie solanek i borowin o wysokim stopniu mineralizacji. Skorzystaliśmy z takiej kąpieli morskiej i wysmarowaliśmy nasze ciała czarnym piaskiem. 
– Złote Piaski
to ogromny kurort, który odwiedzają turyści z całego świata. Budowa sieci hoteli rozpoczęła się w 1957 roku. Obecnie znajduje się tam ponad 200 hoteli, wille, kasyna oraz przystań jachtowa, park wodny, baza jeździectwa i inne atrakcje turystyczne. Plaża ma ponad 3,5 km, a jej szerokość sięga 100 metrów.  Nazwa pochodzi od złotego piasku, według legendy na tamtejszej plaży piraci zakopali skarb, a natura zamieniła go w złoty piasek.
Spacerując po kurorcie, spotkaliśmy Polaków, którzy podczas rozmowy opowiadali, że są bardzo zadowoleni z urlopu, piękna pogoda, życzliwi ludzie. Jednak zorientowaliśmy się, że po prawie 2 tygodniach pobytu w wielkim hotelu, nie poznali takiego klimatu z małej miejscowości jak nasza Biala. Nikt też nie podał im dań takich jakie zaserwowali nam rodowici Bułgarzy podczas kolacji  typu banica, szprotki smażone, cukinia, pomidory z ogrodu  – kliknij! Wakacje w tym miejscu to jedna wielka zabawa, dlatego dla młodych ludzi.
– Słoneczny Brzeg podobnie jak Złote Piaski jest ogromnym kurortem. Znajdują się tu wysokie hotele, apartamenty,  mocno rozwinięta baza restauracyjna dla różnej klasy klientów, promowany przez biura podróży od lat przyciąga tłumy turystów. Jak dla nas odpoczynek w nim trudny, podobnie jak w Złotych Piaskach. Na plaży pragniemy słyszeć szum morza, a tu w Słonecznym Brzegu jest to niemożliwe. Oczywiście jeśli ktoś lubi, a szczególnie młodzi ludzie będą się tu bawić fantastycznie, bo Bułgarzy zapewniają do tego, komfortowe warunki.
– Sozopol podobnie jak Nesebyr jest to urokliwe stare miasteczko. Obecnie liczy ok 4 tysięcy mieszkańców. Pierwsza wzmianka o Sozopolu pochodzi sprzed epoki brązu. Pierwotna nazwa miasta to Antheia. Monety z VI wieku p.n.e. były wyrabiane w Apollonii, dlatego symbolem miasta jest kotwica,  znajdująca się na tych wszystkich monetach. Ponadto część miasta został wybudowana w czasach gdy miasto nosiło nazwę właśnie Apollonia. Następnie miasto nazywało się Apollonia Pontica (tzn. na Morzu Czarnym) oraz Apollonia Magna (tzn. Wielka Apollonia). Kolejno miasto nosiło nazwę Sozopolis, jak stało się częścią imperium osmańskiego zmieniono Sizeboli, Sizebolu oraz Sizebolou. Po przejęciu miasta przez Bułgarię, miastu nadano nazwę Sozopol.

– Burgas to duże miasto, zamieszkałe przez 200 tyś mieszkańców, które jest ośrodkiem administracyjnym tego rejony Bułgarii. Jest to miasto w którym znajdują się ujęcia termalne, stąd jest to miasto uzdrowiskowe. W bezpośredniej bliskości miasta znajdują się trzy jeziora. W centrum miasta znajduje się obszerny park, w którym stoi pomnik Adama Mickiewicza, który spędził w tym mieście kilka miesięcy u schyłku życia. Na pamiątkę tego wydarzenia, jedna z głównym ulic w centrum miasta, została nazwana jego nazwiskiem. W mieście znajduje się stacja kolejowa Burgas oraz międzynarodowe lotnisko.
– Warna jest trzecim pod względem liczby ludności miastem Bułgarii (po Sofii i Płowdiwie). Mieszka w niej ponad 300 tysięcy mieszkańców. Na terenie miasta można zobaczyć pozostałości budowli rzymskich, fundamenty bazylik z V i VII wieku, resztki fortyfikacji bizantyjskich z VI wieku, zabytki architektury tureckiej, dwa trackie kurhany grobowe –  jeden z nich 1935 przekształcony na pomnik–mauzoleum Władysława III Warneńczyka. Przy głównej drodze prowadzącej wzdłuż wybrzeża, można podziwiać Sobór Zaśnięcia Matki Bożej – katedra metropolii warneńskiej i wielkopresławskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *