Dlaczego kremówki kojarzą się z Wadowicami?
Ponieważ, kiedy w 1999 roku papież Jan Paweł II przyjechał z pielgrzymką do Polski, odwiedził swoje rodzinne miasto Wadowice, w których odprawiał mszę dla mieszkańców. Podczas kazania powiedział: „A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze”.
Dzięki tym wspomnieniom, kremówkę papieską poznał cały świat, jednak do dnia dzisiejszego ta cukiernia nie przetrwała. Cukiernia, którą odwiedzał Karol Wojtyła mieściła się na rogu Rynku i ul. Mickiewicza (pod nr 15). Prowadził ją przybyły w 1936 z Wiednia do Wadowic cukiernik Karol Hagenhuber.
Obecnie w tym miejscu znajdują się dwie cukiernie „Cukiernia To tu” oraz „Cukiernia na szlaku”, jednak żadna z nich nie jest tą cukiernią z lat dziecięcych Karol Wojtyła czyli papież Jan Paweł II.



Jednak najpyszniejsze kremówki (smakujące jak napoleonki) można kupić w Cukierni u Lenia. Te zupełnie inne od reszty sprzedawanych w Wadowicach, przełożone są kremem budyniowym.
Właściciele mówią, że ich kremówki były wysyłane do Watykanu.
Miejscowi wskazali, że w Cukierni u Lenia są to najlepsze kremówki w Wadowicach.





Autor zdjęć – Receptananude.pl
Najwspanialsze kremowki w Wadowicach
Przetestowalismy wszystkie najwspanialsze byly u Lenia
W innych cos nie pasowalo albo ciasto za twarde albo krem nie taki jak smakuje
POLECAM
Hej,
Mieszkańcy też tak mówili, podpytaliśmy kilka przypadkowo spotkanych osób 😉
pozdrawiam
Ania
Zjeść się dały, ale gorszych nigdy nie jadłam. Ciasto przypalone i zasypane cukrem pudrem. Fajnie że za papierowy talerzyk i plastikowy widelczyk nie doliczyli złotówki do rachunku. Za zapakowanie już liczą.
Pojadę i sprawdzę.